Futsal Świecie wykonał obowiązek i wywalczył awans

Pokonanie trzecioligowca dla lidera tabeli pierwszej ligi musiało być czymś oczywistym. Zespół gospodarzy, Futsalu Kołobrzeg zaprezentował się całkiem nieźle, jak na drużynę grającą dwie ligi niżej, ale wynik końcowy mógł być tylko jeden. Świecianie wygrali 8:3 i awansowali do 1/16 finału PP.

Mecz z Futsalem Kołobrzeg był dla podopiecznych Marcina Mikołajewicza kolejną okazją do dalekiego wyjazdu i co należy podkreślić do pierwszego w historii starcia obu zespołów. Oba kluby dzieli różnica dwóch klasy rozgrywkowych, więc murowanym faworytem starcia pucharowego byli oczywiście świecianie.

Trzeba przyznać, że Futsal Świecie rozegrał dobry mecz w ładnej hali w Kołobrzegu, mając całe spotkanie pod kontrolą. Pierwsza bramka dla świecian padła w 7’ minucie po indywidualnej akcji, zakończonej strzałem Maksymiliana Lewandowskiego. Dwie minuty później na 0:2 podwyższył Marcin Mrówczyński również decydując się na indywidualną akcję i strzał z półdystansu. Gol na 0:3 to już efekt nieco bardziej zespołowej gry, gdzie Piotr Kaczkowski idealnie wyłożył piłkę Mateuszowi Cymanowi, który w swoim stylu okazał się „lisem pola karnego”. W 17’ minucie pierwszą bramkę ku uciesze miejscowej widowni zdobyli gospodarze. Futsal Kołobrzeg szukał swoich szans w dość prostych akcjach i po jednym z takich właśnie długich podań, sytuację sam na sam z „Felim” Drażdżewskim wykorzystał Mariusz Józefiak. Minutę później prowadzenie świecian ponownie wynosiło już trzy gole, gdy na 1:4 podwyższył Karol Czyszek (po zagraniu Lewandowskiego), który zrehabilitował się za sytuację, gdy kilkadziesiąt sekund wcześniej nie trafił praktycznie do pustej bramki.

W drugiej połowie, obraz gry zasadniczo się nie zmienił. Futsal Świecie miał pełną kontrolę nad meczem, a gospodarze z Kołobrzegu starali się niwelować straty ambicją i wolą walki. Po przerwie w bramce świeckich Panter stanął Brajan Olkiewicz i po siedmiu minutach musiał wyjmować piłkę z siatki gdy kolejną z kont gospodarzy, tym razem wykorzystał Jakub Poznański. W 27’ minucie świecianie prowadzili więc z trzecioligowcem już tylko 4:2, ale kolejne sytuacje należały już do podopiecznych Marcina Mikołajewicza. W ciągu dwóch minut, Świecie „odjechało” znów na różnicę czterech goli. Najpierw „Mrówa” idealnie dograł do Cymana, a ten zdobył piątego gola, a chwilę później Adam Kolmajer w równie precyzyjnym stylu asystował do Piotra Kaczkowskiego.

Trzeba przyznać, że kapitan „Kaczek” był w drugiej części gry bardzo aktywnym zawodnikiem, co udokumentował jeszcze jednym golem. Wcześniej jednak, bramkę na 3:6 bardzo ładnym uderzeniem zdobył Krzysztof Kamiński. Nasz kapitan trzy minuty później odpowiedział golem na 3:7, po zagraniu Marcina Wanata. Ostatecznie wynik spotkania w samej końcówce ustalił kolejny z bohaterów meczu, Maksymilian Lewandowski, potężnie uderzając w samo okienko po asyście Mateusza Cymana.

Futsal Świecie wykonał więc plan i awansował do 1/16 finału Pucharu Polski. Teraz czekamy na losowanie. W tej fazie rozgrywek, gra się również jedno spotkanie w obiekcie drużyny niżej rozstawionej, przy czym nadal obowiązuje geograficzny podział na północ i południe kraju.

Wynik meczu: 1/32 finału Pucharu Polski

Futsal Kołobrzeg – Futsal Świecie 3:8 (1:4)

Bramki:

Futsal Kołobrzeg: Józefiak 17’, Poznański 27’, Kamiński 35’

Futsal Świecie: Lewandowski 7’, 40’, Mrówczyński 9’, Cyman 11’, 27’, Czyszek 18’, Kaczkowski 29’, 38’