Świeckie Pantery zrewanżowały się Futbalo Białystok

Od zwycięstwa zaczął rundę rewanżową sezonu 2023/24 nasz pierwszoligowiec zachowując miano niepokonanego i pozycję lidera grupy północnej.

W meczu 12. kolejki I ligi PLF Futsal Świecie pokonał Futbalo Białystok 5:1 (1:0). Ten pojedynek zapowiadaliśmy jako „najlepszy atak” kontra „najlepsza defensywa”. Szybko okazało się, że obrona białostocczan nie jest taka szczelna, jak pokazała runda jesienna. Świecianie już w 12. sekundzie objęli prowadzenie. Po zagraniu Marcina Mrówczyńskiego wynik otworzył Mateusz Cyman. Gospodarze próbowali pójść za ciosem. Okazje mieli Jakub Wiśniewski, Piotr Kaczkowski i Mrówczyński, a z dystansu groźnie uderzał Maksymilian Lewandowski. Jednak wynik nie zmienił się. Goście poważniej bramce Daniela Semraua zagrozili dopiero w 7. min., ale Jacek Stefanowicz przegrał pojedynek sam na sam z naszym golkiperem. Później z dystansu uderzył minimalnie niecelnie Jacek Konon. Chrapkę na gola miał w 1. połowie Piotr Kaczkowski, ale zawsze czegoś mu brakowało. Futsal świetną szansę miał w 13. min. Najpierw bramkarz Kamil Wójcik obronił strzał Mrówczyńskiego, a po chwili instynktownie nogami dobitkę „Kaczka”. Do przerwy utrzymało się 1:0.

Druga połowa zaczęła się tak jak pierwsza, czyli od gola dla miejscowych. Tym razem potrzebowali oni 54 sekundy. Z rzutu wolnego uderzał Marcin Mrówczyński. Piłka trafiła w obrońcę i minęła linię bramkową mimo rozpaczliwej interwencji Wójcika. Sędziowie zapisali gola na konto Mrówczyńskiego. Piłkarze z Białegostoku nie mając nic do stracenia ruszyli do odważniejszych ataków. Byli blisko zdobycia kontaktowej bramki. Hubert Stachurski i Jacek Stefanowicz trafili w słupki, zaś mocny strzał Mateusza Rogowskiego obronił Daniel Semrau. W 32. min. swego dopiął Piotr Kaczkowski podwyższając na 3:0 po akcji z Adamem Kolmajerem. Kolejny cios świecianie zadali cztery minuty później, gdy po świetnym odegraniu przez Mateusza Cymana do siatki trafił Maksymilian Lewandowski. Goście zdecydowali się na grę z „lotnym bramkarzem” (Damian Grabowski) i ten manewr przyniósł im natychmiast powodzenie. „Semryk” obronił strzał z ok. 10 metrów Macieja Stachelki, ale przy dobitce z bliska Grabowskiego był bezradny. Ostatnie słowo należało do Piotra Kaczkowskiego. W 38. min. po rzucie rożnym i zagraniu Karola Czyszka pierwszy strzał naszego kapitana obronił Kamil Wójcik, lecz przy dobitce był bez szans. Dodajmy, że w 31. min. na boisku pojawił się Mateusz Komur, który wrócił do gry po kontuzji kolana odniesionej w kwietniu zeszłego roku w meczu z innym zespołem z Białegostoku Bonito Helios. Na razie od trenera Marcina Mikołajewicz dostał symboliczne kilka minut.

Futsal Świecie – Futbalo Białystok 5:1 (1:0)

Bramki: Piotr Kaczkowski 2 (32, 28), Mateusz Cyman (12 s), Marcin Mrówczyński (21), Maksymilian Lewandowski (36) – Damian Grabowski (36).

Futsal: Semrau – Mrówczyński, Wiśniewski, Kaczkowski, Cyman oraz Kocieniewski, Hapka, Czyszek, Lewandowski, Kolmajer, M. Komur, Drażdżewski.