Futsal Świecie odniósł pierwsze zwycięstwo w drugim sezonie startów w Fogo Futsal Ekstraklasie wygrywając z KKF Motus Kazimierza Wielka 6:2 (5:0). O sukcesie świecian zadecydowała przede wszystkim świetna gra w pierwszej połowie spotkania.
Świecianie od samego początku zdecydowanym pressingiem ruszyli na przeciwnika. Już po osiemdziesięciu sekundach gry, gospodarze wywalczyli dla siebie rzut karny po faulu na Inacio. Okazji nie zmarnował Karol Czyszek i Kibice w Świeciu mogli się cieszyć z pierwszego gola we własnej hali w nowym sezonie. Minęły niespełna dwie minuty, a świecianie wyprowadzili zabójczą kontrę. Piłkę przechwycił Miranda, odegrał do Davidsona Silvy, a „Pit” z powrotem obsłużył Mirandę, który zdobył swojego pierwszego gola dla Futsalu Świecie. Gospodarze zdecydowanie przeważali do 8. minuty, w której trener gości postanowił wziąć czas. Po krótkiej przerwie zespół z województwa świętokrzyskiego po raz pierwszy poważniej zagroził bramce Futsalu Świecie, ale strzał z rzutu wolnego Sergejsa Motilsa wybronił Bartosz Piotrowski. W 12. minucie bramkarz Futsalu Świecie zanotował swoją pierwszą w sezonie asystę. Ekipa gości nieco zaspała, a Piotrowski wyrzucił piłkę wprost pod nogi Mirandy, otwierając mu prostą drogę do bramki. „Mira” w pojedynkę wykończył akcję soczystym strzałem w pełnym biegu, podwyższając na 3:0. Chwilę później bliski podwyższenia wyniku był Inacio, ale po zagraniu Mrówczyńskiego minimalnie przestrzelił. Jedynym problemem świecian w pierwszej połowie były szybko złapane faule, bo ostatnie siedem i pół minuty przyszło grać gospodarzom z pięcioma przewinieniami, ale udało im się uniknąć kolejnego. Na strzelaniu jednak nie poprzestali. W 13. minucie do kolejnej szybkiej kontry wybiegł tym razem Mateusz Kosowski po którego dośrodkowaniu piłkę do własnej bramki skierował Vitinho. Goście postanowili zaryzykować i ostatnie pięć minut pierwszej połowy grali z wycofanym bramkarzem. W 17. minucie piłkę przechwycił Noel i strzelał z daleka do pustej bramki, ale pomylił się o centymetry. Więcej szczęścia miał Davidson Silva, który w podobnej sytuacji zdobył gola na równe dwie minuty przed przerwą. Goście dopiero w końcówce stworzyli sobie dwie sytuacje, ale świecianie zachowali prowadzenie 5:0 do przerwy.
W drugiej połowie, gospodarze oddali nieco pole gry rywalowi, mądrze się broniąc i szukając okazji do kontrataków. Po jednej z takich akcji bliski zdobycia bramki był Karol Czyszek po zagraniu Piotra Kaczkowskiego. Ambitnie grającym gościom udało się wreszcie zdobył pierwszą bramkę w 26. minucie po strzale Patryka Zająca. W kolejnych minutach mecz się nieco zaostrzył. Obie drużyny wyczerpały limit fauli już na dziesięć minut przed końcem zawodów. Gospodarze zeszli nieco do defensywny, ale co ciekawe ich kontry i tak były groźniejsze niż ataki pozycyjne beniaminka. Bliski zdobycia trzeciego gola był Miranda, ale jego uderzenie z najwyższym trudem sparował bramkarz. Swoje szanse miał również Marcin Mrówczyński, który przez cały mecz był bardzo aktywny, ale zabrakło mu nieco szczęścia żeby wpisać się na listę strzelców, bo raz trafił w słupek, a za drugim razem przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. W 37. minucie goście popełnili szósty faul, w sytuacji gdy na parkiet padł Dibrova. Rzutu karnego przedłużonego nie wykorzystał jednak Karol Czyszek. Kilka sekund później, trener Mikołajewicz dał szansę drugiemu bramkarzowi Danilowi Baliazinowi, ale ten na samo wejście dostał potężną bombę w samo okienko od Patryka Zająca, który w ten sposób zdobył swojego drugiego gola w meczu. Nieco ponad dwie minuty przed końcem, goście po raz kolejny faulowali. Tym razem do przedłużonego karnego podszedł Mateusz Kosowski i strzałem po ziemi zdobył swoją pierwszą bramkę dla Futsalu Świecie. Ostatecznie „Świeckie Pantery” pokonały beniaminka 6:2, mając wynik tego spotkania przez większość meczu pod absolutną kontrolą.
Wynik meczu:
Futsal Świecie – KKF Motus Kazimierza Wielka 6:2 (5:0)
Bramki:
Futsal Świecie: Czyszek 2’(z karnego), Miranda 4’, 12’, Vitinho 13’ (samobójcza), Davidson Silva 19’, Kosowski 38’ (z przedłużonego karnego)
KKF Motus Kazimierza Wielka: Zając 26’, 38’
Żółte kartki: Kaczkowski (Świecie), Zając (Kazimierza Wielka)

