Po trzech porażkach z rzędu, Futsal Świecie musi zrobić wszystko, aby zdobyć jakiekolwiek punkty w październiku. Najbliższym rywalem będzie zespół z Bochni, który choć plasuje się nieco wyżej w tabeli, na pewno jest w zasięgu „Świeckich Panter”.
Po rewelacyjnym wrześniu, nastroje świeckich Kibiców zostały mocno schłodzone w październiku. Co prawda można było się spodziewać, że świecianie przegrają w Bielsku- Białej i Przemyślu, ale na pewno martwią rozmiary obu porażek i generalnie bardzo zły bilans bramkowy październikowych spotkań, tj. 2:24 (w trzech meczach). Czy przerwa reprezentacyjna wpłynie pozytywnie na poczynania „Świeckich Panter” ?
Dla ekip ze Świecia i Bochni będzie to trzecie spotkanie w historii. Do tej pory o jedną bramkę lepsi są świecianie, którzy w poprzednim sezonie wygrali we własnej hali 5:2, przegrywając w Bochni 3:5. Co ciekawe lepszy bilans w dwumeczu zapewnił nam wtedy Piotr Kaczkowski, strzelając trzeciego gola w Bochni w samej końcówce spotkania, dzięki czemu udało się wtedy świecianom ostatecznie wyprzedzić w końcowej tabeli zespół z Małopolski.
W tym sezonie również potencjały obu drużyn wydają się być zbliżone. Póki co, wyżej w tabeli jest Bochnia, która zgromadziła 15 punktów, ale świecianie mają tylko trzy „oczka” mniej, a więc tak naprawdę dystans jednego spotkania.
W Świeciu najbardziej powinni obawiać się Minora Cabalcety. Kostarykańczyk jest niekwestionowaną gwiazdą ekipy z Bochni i w tym sezonie strzelił już 7 goli. Pięć goli w dorobku ma Justus Kunnas. Obaj najskuteczniejsi gracze Bochni zajmują pozycję pivotów, co może sugerować, że właśnie na taką taktykę stawia trener Roman Vakhula.
Mecz Futsal Świecie – BSF ABJ Bochnia odbędzie się w niedzielę 25.10 w Hali Widowiskowo-Sportowej w Świeciu. Początek spotkania o godzinie 18:00.

